Spis treści
30 lat za kratami dla recydywisty. Wyrok sądu surowszy od żądań prokuratury
Sąd w Kołobrzegu wymierzył Jackowi G. karę 30 lat pozbawienia wolności. Wyrok okazał się surowszy niż wniosek prokuratury. Jak podaje „Wirtualna Polska”, mężczyzna był już wcześniej skazany za gwałt i odsiedział za ten czyn 10 lat. Po wyjściu na wolność nie zmienił jednak swojego postępowania i ponownie dopuścił się ciężkiego przestępstwa.
Po opuszczeniu więzienia wrócił do Kołobrzegu i wynajął pokój u 60-letniej kobiety. Jak informuje „Fakt”, początkowo nie budził żadnych podejrzeń. Sytuacja zmieniła się 17 lutego 2025 roku, kiedy zaatakował swoją gospodynię oraz jej znajomą.
Według ustaleń śledczych mężczyzna najpierw brutalnie pobił kobiety – bił je, kopał i uderzał ich głowami o podłogę. Następnie zgwałcił ofiary i uciekł, wcześniej kierując wobec nich groźby. Został zatrzymany przez policję kilka godzin później. Sprawa wstrząsnęła mieszkańcami miasta.
Proces odbywał się za zamkniętymi drzwiami, aby chronić pokrzywdzone. O wyłączenie jawności wnioskowali zarówno prokurator, jak i obrońca oskarżonego. Po analizie dowodów sąd wydał wyrok surowszy niż ten, którego domagała się prokuratura.
Sędzia bez złudzeń wobec Jacka G. „Brak litości” w uzasadnieniu
Jak podaje „Fakt”, podczas ogłaszania wyroku sędzia jednoznacznie ocenił działania oskarżonego, zwracając uwagę na ich wyjątkową brutalność. Uznał, że w tej sprawie nie ma miejsca na łagodniejszą karę, dlatego zdecydował się na wyższy wymiar kary niż proponowane 25 lat więzienia.
Ostatecznie Jacek G. został skazany na 30 lat pozbawienia wolności – to jedna z najsurowszych kar przewidzianych za tego typu przestępstwa. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Strony postępowania mogą się od niego odwołać, a ewentualną apelację rozpatrzy sąd wyższej instancji.