Awantura w Białogardzie. Burmistrz nie wytrzymała. "Niech pan się zamknie!"

2026-04-01 9:39

Obrady samorządowców z Białogardu miały dotyczyć kwestii finansowania lokalnej infrastruktury sportowej i placów zabaw, jednak uwaga opinii publicznej skupiła się na zupełnie innym aspekcie. W sieci udostępniono krótki film, na którym widać bardzo emocjonalną reakcję burmistrz Emilii Bury. Jej wypowiedź wywołała lawinę internetowych dyskusji.

Awantura na sesji Rady Miejskiej w Białogardzie

i

Autor: UM Białogard/ Mapy Google

Burmistrz Białogardu traci cierpliwość na obradach

Początek spotkania lokalnych samorządowców nie zapowiadał aż tak gwałtownego obrotu spraw, chociaż od razu dało się wyczuć rosnące napięcie. Wymiana argumentów pomiędzy władzami miasta a przedstawicielami rady stawała się z minuty na minutę coraz bardziej ostra. W pewnej chwili Emilia Bury nie wytrzymała i w bezprecedensowy sposób zwróciła się do jednego z lokalnych polityków, wprawiając w osłupienie zgromadzonych na sali urzędników.

„3200 złotych radny bierze – zero odpowiedzialności. (…) A ja biorę 14 tysięcy miesięcznie, panie radny, za to, żeby pana głupot wysłuchiwać teraz. Niech się pan zamknie. Ja pracuję, ja jestem odpowiedzialna również za błędy pracowników, szanowny panie”

— skwitowała krótko burmistrz.

Wypowiedź wywołała natychmiastowe poruszenie wśród uczestników posiedzenia, a niedługo później pociągnęła za sobą potężną falę internetowych komentarzy.

Internauci krytykują zachowanie burmistrz Emilii Bury

Zapis wideo z tą kontrowersyjną wypowiedzią błyskawicznie rozszedł się po portalach społecznościowych. Użytkownicy sieci nie pozostawili na urzędniczce suchej nitki, masowo podkreślając, że tak agresywna retoryka kompletnie nie pasuje do standardów wymaganych od osób na eksponowanych stanowiskach.

Wśród najbardziej bezlitosnych ocen można było przeczytać między innymi:

„Ale poziom dyskusji, żenada, takich mamy burmistrzów. Zero kultury, kiedyś wywieźliby babę na taczce z urzędu”

„Wywalić tą babę natychmiast”

„Ma ograniczony zasób słów”

„Widać władztwo baby za pieniądze podatników”

„Dno i tyle mam do powiedzenia o zachowaniu tej pani”

„Takie mamy elity z góry w dół. Oto Polska właśnie!”

Dla sporej grupy komentatorów nerwowa reakcja stała się odzwierciedleniem znacznie poważniejszych problemów. Zwracano uwagę na całkowity brak kultury politycznej oraz systematyczne obniżanie się standardów debaty publicznej w naszym kraju.

Część mieszkańców staje w obronie Emilii Bury

Podobnie jak w przypadku wielu internetowych afer, szybko znaleźli się również obrońcy aktualnej burmistrz. Chociaż stanowili oni zdecydowaną mniejszość, część z nich akcentowała fakt, że udostępniony w sieci materiał wideo ukazuje zaledwie krótki urywek znacznie dłuższej debaty.

„Znamy tylko wycięty urywek, a pani burmistrz należy się odpowiedni szacunek ze względu na urząd jaki sprawuje”

„Brawo P. Burmistrz, jak się ma takich ciołków, to krótko z nimi”

Osoby popierające działanie pani burmistrz argumentowały, że jej gniew wybuchł w wyniku wcześniejszych prowokacji ze strony samego radnego. Warto jednak zauważyć, że do tej pory nikt nie przedstawił na to twardych, jednoznacznych dowodów.

Konsekwencje awantury na sesji w Białogardzie

Obserwatorzy zaznaczali dodatkowo, że agresywne słownictwo jest niedopuszczalne nie tylko w sferze urzędniczej, ale również w codziennych kontaktach międzyludzkich. Ich zdaniem wymogi dotyczące odpowiedniego zachowania obowiązują niezależnie od osobistych przekonań czy też partyjnych barw.

Na obecną chwilę brakuje informacji o ewentualnych krokach dyscyplinarnych wobec włodarz miasta. Lokalni samorządowcy z Białogardu milczą na temat oficjalnych sankcji, jednak w kuluarach mówi się o przygotowywaniu specjalnego wniosku wymuszającego na niej publiczne przeprosiny.

Bez cienia wątpliwości sytuacja z białogardzkiej rady pokazuje, że małe lokalne spory potrafią błyskawicznie urosnąć do rangi ogólnopolskiego skandalu. Dzieje się tak przeważnie wtedy, gdy z ust polityków padają ostre sformułowania, obok których nie można przejść obojętnie.

Sonda
Czy politycy powinni uważać na swoje słowa?
Ściąganie przechylonej iglicy w kościele w Białogardzie