Reprezentacja Polski kobiet wraca do gry w eliminacjach do EuroBasketu 2027 w wielkim stylu. Po serii świetnych występów nasze zawodniczki ponownie zmierzą się z reprezentacją Słowacji. Przypomnijmy – Biało-Czerwone mają już na koncie niezwykle cenne wyjazdowe zwycięstwo nad tym rywalem (62:55).
„Mają różne atuty. Mają wysoką rzucającą za trzy, jedną obwodową, która jest stricte strzelcem zza łuku, oraz drugą, która bardziej lubi grać z piłką i jest agresywna w grze. Także mają zróżnicowany skład."
- Mówi zawodniczka reprezentacji Polski, Anna Makurat.
Sytuacja w tabeli napawa optymizmem. Po drodze podopieczne Karola Kowalewskiego pewnie pokonały u siebie Rumunię oraz Cypr, dzięki czemu pozostają niepokonane w swojej grupie eliminacyjnej.
Czego możemy spodziewać się po widowisku w koszalińskiej hali?
„Na pewno to będzie inny mecz niż ten pierwszy. Na pewno jedną rzeczą, która będzie spójna, to będzie duża agresja na boisku. Obydwa zespoły myślę, że lubią grać agresywnie, obydwa zespoły są bardzo energetyczne. Więc tutaj jest duże pole do popisu dla jednego i drugiego zespołu. Z naszej strony chcemy przede wszystkim dominować fizycznością. Myślę, że tej fizyczności mamy dużo więcej niż zespół Słowacji” – podkreśla trener Karol Kowalewski.
Mecz reprezentacji Polski ze Słowacją odbędzie się już w najbliższą środę, 11 marca, w koszalińskiej Hali Widowiskowo-Sportowej przy ul. Śniadeckich 4. Początek spotkania o godzinie 17:30.