Wszedł do domu starszej pani i oniemiał! Mogło dojść do tragedii

2026-02-03 9:36

W jednym z domów na osiedlu w centrum Sianowa rozegrała się historia, która mogła zakończyć się tragedią. Dzielnicowy z miejscowego posterunku, zaniepokojony brakiem kontaktu ze starszą mieszkanką, wszedł do jej domu i odkrył, że 88-latka od wielu dni przebywa w skrajnie niskiej temperaturze. Jego szybka reakcja uratowała jej życie.

Zamarzała w samotności

Asp. Sebastian Pantanowski od dłuższego czasu nie widział seniorki, którą regularnie odwiedzał w ramach służby. Gdy mrozy nie odpuszczały, a kobieta nie odpowiadała na próby kontaktu, postanowił sprawdzić, co się dzieje.

Po wejściu do środka policjant zobaczył wstrząsający widok. W domu panowało zaledwie 6°C. 88-latka leżała ubrana w kurtkę, przykryta kilkoma kołdrami, próbując ogrzać się w nieogrzewanych pomieszczeniach.

– Warunki, w jakich przebywała seniorka, były skrajnie niebezpieczne. Każda kolejna noc mogła zakończyć się dla niej tragicznie – podkreśla asp. Izabela Sreberska z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie.

Samotna, bezradna, bez wsparcia

Policjant ustalił, że kobieta mieszka sama. Jej jedyni krewni przebywają za granicą, a ona – ze względu na wiek i nieporadność – nie była w stanie przynieść drewna, rozpalić w piecu ani zadbać o podstawowe potrzeby.

Brak jakiejkolwiek pomocy sprawił, że jej życie było realnie zagrożone.

– To przykład sytuacji, w której zwykła ludzka czujność i zainteresowanie drugim człowiekiem mogą uratować zdrowie, a nawet życie – dodaje asp. Sreberska.

Dzielnicowy nie odpuścił

Interwencja nie zakończyła się na jednorazowej wizycie. Asp. Pantanowski codziennie – przed służbą lub po niej – wraca do domu seniorki. Rąbie drewno, rozpala w piecu, robi zakupy i przede wszystkim poświęca jej czas.

Jego zaangażowanie sprawiło, że kobieta odzyskała poczucie bezpieczeństwa, a jej sytuacja została zgłoszona do odpowiednich instytucji.

Pomoc społeczna już działa

Pracownicy pomocy społecznej prowadzą formalności, by zapewnić 88-latce miejsce w domu pomocy społecznej. Tam otrzyma stałą opiekę, ciepło i wsparcie, którego tak długo jej brakowało.

Apel policji: reagujmy!

Koszalińscy policjanci przypominają, że każdy z nas może uratować komuś życie.

– Jeśli widzisz, że ktoś potrzebuje pomocy, a sam nie możesz jej udzielić – zadzwoń pod numer alarmowy 112. Jeden telefon może zrobić różnicę – apeluje asp. Sreberska.

Ta historia to mocne przypomnienie, że obojętność bywa groźniejsza niż mróz. Wystarczy zainteresowanie, rozmowa, zgłoszenie – by przerwać czyjąś samotność i zapobiec tragedii. Wspierajmy się, bo razem naprawdę możemy więcej.

Zima w Polsce i na świecie. Sprawdź, ile wiesz o mrozie, śniegu i rekordach!
Pytanie 1 z 10
Kiedy rozpoczyna się astronomiczna zima w Polsce?
Potężny atak zimy w Polsce
Źródło: Wszedł do domu starszej pani i oniemiał! Mogło dojść do tragedii