Spis treści
Dziewczynka wciągnięta przez prąd przy falochronie
Jak podaje "Głos Koszaliński", dziecko bawiło się w morzu, kiedy niespodziewanie porwał je silny prąd w pobliżu falochronu. Szybki nurt zaczął odciągać 11-latkę od brzegu, przez co dziewczynka nie mogła o własnych siłach wrócić na plażę. Zagrożenie narastało z sekundy na sekundę.
Matka rzuciła się do wody. Plażowicze nie czekali ani sekundy
Matka dziecka, widząc rozgrywający się koszmar, momentalnie wskoczyła do Bałtyku. Zauważyli to przebywający na plaży turyści. Jak przekazała Radiu Szczecin mł. asp. Paulina Wiśniewska-Basiak z Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie, na ratunek ruszyło trzech mężczyzn, którzy wyciągnęli dziecko z wody. Niestety, w niebezpiecznym nurcie znalazła się także matka. Na szczęście szybko interweniowali ratownicy WOPR, którym udało się do niej dopłynąć i przetransportować bezpiecznie na plażę.
Ratownicy i medycy na miejscu. Obie osoby trafiły do szpitala
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który udzielił pomocy poszkodowanym. Zarówno matka, jak i jej 11-letnia córka zostały zabrane do Szpitala Wojewódzkiego w Koszalinie na rutynową obserwację medyczną. Z policyjnych ustaleń wynika, że mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia, nikt nie odniósł żadnych obrażeń.
Falochrony – śmiertelna pułapka Bałtyku
Morscy ratownicy ostrzegają, że prądy wsteczne powstające przy falochronach to jedno z największych zagrożeń na wybrzeżu. Mają na tyle ogromną siłę, że potrafią wciągnąć dorosłego, nie mówiąc o dzieciach. WOPR kategorycznie przypomina, by unikać zbliżania się do drewnianych pali, nawet wtedy, gdy morze wydaje się spokojne.
Służby chwalą szybką reakcję świadków
Przedstawiciele służb ratunkowych zgodnie zaznaczają, że tylko i wyłącznie odważna postawa matki oraz trzech plażowiczów zapobiegła w Mielenku najgorszemu. Ich błyskawiczna interwencja w wodzie uratowała życie 11-letniego dziecka.