Foka zabawiała turystów w Mielnie. "Kazała się głaskać"
Sobotni wypoczynek nad morzem miał być jak każdy inny. Słońce, woda, deska SUP i spokojne pływanie w pobliżu brzegu. Nagle jednak do rodziny podpłynęła mała foka. I najwyraźniej postanowiła, że tym razem nie będzie tylko obserwatorką.
Zwierzę bez większych oporów wskoczyło na deskę i zostało tam przez chwilę. Zaskoczeni turyści mogli z bliska przyjrzeć się morskiemu gościowi, który zachowywał się wyjątkowo śmiało. Foka zaczęła zaczepiać ludzi i kilkukrotnie domagała się głaskania oraz drapania. Wszystko odbywało się w blasku słońca.
Do niezwykłego spotkania doszło na głównej plaży w Mielnie, kilkadziesiąt metrów od brzegu. Widok małej foki odpoczywającej na desce SUP szybko wzbudził zainteresowanie innych plażowiczów. Trudno się dziwić – takie spotkanie nie zdarza się przecież codziennie.
Foka to dzikie zwierzę
Choć sytuacja wyglądała uroczo i z pewnością była dla turystów niezapomnianą przygodą, ratownicy przypominają, że za sympatycznym wyglądem kryje się dzikie zwierzę.
– Pięknie się skończyło, ale pamiętajmy, że foki są dzikimi zwierzętami i należy zachować wobec nich bezpieczny dystans – apelują ratownicy Środowiskowo-Lekarskiego WOPR.
Bliski kontakt z foką może być niebezpieczny. Zwierzę może ugryźć lub zadrapać człowieka, a znajdujące się w jego jamie ustnej bakterie mogą doprowadzić do poważnego zakażenia.
Dlatego jeśli podczas wypoczynku nad Bałtykiem zobaczymy fokę, najlepiej podziwiać ją z bezpiecznej odległości. Nie próbujmy jej dotykać, głaskać, łapać ani zaganiać do wody. Nawet jeśli zwierzę samo podpływa do ludzi i wygląda na wyjątkowo przyjazne.
Tym razem spotkanie zakończyło się szczęśliwie i dostarczyło plażowiczom wyjątkowych wspomnień. Mała foka zrobiła jednak coś więcej niż tylko wskoczyła na deskę SUP – na chwilę skradła show całej plaży w Mielnie.