Spis treści
Sześć lat więzienia i terapia dla pedofila z Koszalina
Sprawa 46-letniego Rafała B. rozpatrywana była przez sąd od 22 kwietnia 2026 roku z wyłączeniem jawności. W środę zapadła decyzja – sędzia Jarosław Sroczyński wymierzył oskarżonemu karę 6 lat więzienia. Mężczyzna, który osobiście stawił się na ogłoszeniu wyroku, będzie odbywał karę na oddziale terapeutycznym dla skazanych z zaburzeniami preferencji seksualnych.
Sąd zadecydował również, że czas spędzony przez mężczyznę w areszcie tymczasowym – w okresie od 23 października 2024 roku do 12 sierpnia 2026 roku – zostanie odjęty od ogólnego wymiaru kary.
Rafał B. z Koszalina przez 13 lat nie może kontaktować się z dziećmi
Zgodnie z wyrokiem, skazany przez 13 lat ma całkowity zakaz podejmowania jakichkolwiek prac związanych z opieką, nauczaniem czy leczeniem osób niepełnoletnich. Rafał B. nie ma prawa przebywać w miejscach, gdzie gromadzą się dzieci, a także zabroniono mu jakiegokolwiek kontaktu z osobami poniżej 15. roku życia przez internet czy telefon.
Wobec 46-latka orzeczono także obowiązek wpłaty 80 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Sąd zdecydował o obciążeniu go kosztami sądowymi, choć zwolnił go z uiszczenia opłaty.
Tysiące nielegalnych plików i pięć skrzywdzonych dziewczynek
Postępowanie w tej szokującej sprawie prowadziła szczecińska Prokuratura Okręgowa. Śledczy dowiedli, że w latach 2019–2024 na terenie Koszalina oraz Miastka mężczyzna gromadził i przesyłał dalej materiały pornograficzne z udziałem dzieci oraz zwierząt. Zgromadzony materiał dowodowy obejmował dziesiątki tysięcy zabronionych plików.
Jak wynika z akt oskarżenia, Rafał B. pokazywał czterem ofiarom wykonywanie innej czynności seksualnej, a w przypadku dwóch z nich utrwalał to na nagraniach. Piątą dziewczynkę namówił do innej czynności seksualnej, co również nagrał, a następnie pokazywał innym i próbował doprowadzić do spotkania i obcowania płciowego.
Pokrzywdzone w tej sprawie dzieci miały zaledwie 8 i 11 lat.
Rafał B. używał sieci P2P i popularnych komunikatorów
Z ustaleń prokuratury wynika, że sprawca posługiwał się sieciami peer-to-peer oraz powszechnie dostępnymi komunikatorami internetowymi. To właśnie w ten sposób pozyskiwał i dystrybuował nielegalne treści.
W trakcie prowadzonego postępowania Rafał B. potwierdził jedynie to, że posiadał dziecięcą pornografię. Do pozostałych zarzucanych mu czynów w ogóle się nie ustosunkował. Mężczyzna nie był wcześniej notowany przez policję.
Środowe rozstrzygnięcie sądu nie jest ostateczne. Każda ze stron postępowania ma prawo złożyć apelację.