Koniec strachu w Zachodniopomorskiem. Puma w końcu schwytana przez służby

Udało się złapać pumę, która od zeszłego tygodnia wzbudzała lęk w gminie Polanów w pobliżu miejscowości Karsinki. Drapieżnik wędrował po okolicznych lasach i podchodził pod zabudowania mieszkalne. Po kilku dniach intensywnych poszukiwań fachowcy zdołali podać zwierzęciu środek usypiający i odpowiednio je zabezpieczyć.

Głowa pumy z otwartym pyszczkiem i widocznymi kłami. O schwytaniu zwierzęcia w Polanowie pisze Eska Koszalin.
Autor: Phil Silverman/ Shutterstock

Drapieżnik pod domami. Strach przed wejściem do lasu

Jako pierwszy sygnał o obecności drapieżnika przekazał myśliwy, który w minionym tygodniu zauważył olbrzymiego kota w trakcie polowania i sfilmował go swoim telefonem. Zwierzę znajdowało się tuż obok, ale wcale nie płoszył go ludzki krzyk ani hałas. Dopiero wystrzał w powietrze spowodował, że drapieżnik powoli oddalił się z tego miejsca. Zdaniem przedstawicieli nadleśnictwa takie zachowanie mogło sugerować podeszły wiek i problemy ze słuchem u pumy.

W następnych dobach wielki kot był obserwowany jeszcze wiele razy. Widziano go w pobliżu gospodarstw, a okoliczni mieszkańcy informowali o bezradności wobec drapieżnika przy swoich bramach. Samorząd gminy Polanów wydał oficjalne ostrzeżenia zakazujące wizyt w lasach i zwołał specjalny sztab zarządzania kryzysowego.

Poszukiwania z dronami i fotopułapkami. Wielka mobilizacja

Po przekazaniu materiałów i współrzędnych przez Nadleśnictwo Manowo uruchomiono szerokie poszukiwania. Do leśników dołączyła policja oraz szczecińska ekipa ekspertów od chwytania dzikich zwierząt. W lasach zamontowano kamery, używano bezzałogowców i rozmieszczano przynęty. Niestety, pierwsze starania o schwytanie kota zakończyły się niepowodzeniem.

Rozgłośnia RMF FM podała, że do rozstrzygnięcia sytuacji doszło w niedzielne popołudnie. Drapieżnik opuścił zarośla w sąsiedztwie wsi Karsinka, gdzie najczęściej się pojawiał. Ekipa poszukiwawcza trafiła pumę ładunkiem usypiającym, po czym nieprzytomne zwierzę zostało ostrożnie przeniesione w bezpieczne miejsce.

Gdzie trafi puma? Azyl w ogrodzie zoologicznym

Początkowe plany zakładają, że dziki kot znajdzie schronienie na terenie zoo w Poznaniu, choć nie jest to jeszcze w pełni zatwierdzony krok. Eksperci przypominają, że te drapieżniki nie występują w polskich lasach w stanie dzikim, co wskazuje, że zwierzę musiało wydostać się z jakiejś nieformalnej hodowli. Sprawa ta będzie teraz dokładnie badana.

Ulgowa chwila dla mieszkańców gminy Polanów

Po nerwowych dobach w końcu powrócił spokój do Karsinki, Polanowa oraz przyległych miejscowości. Ogromny kot, który swobodnie poruszał się między zabudowaniami i ignorował obecność ludzi, został skutecznie wyeliminowany z przestrzeni publicznej. Akcja poszukiwawcza zakończyła się pełnym powodzeniem, obywając się bez jakichkolwiek poszkodowanych oraz konieczności używania broni palnej.

Czy potrafisz właściwie określić płeć zwierząt?
Pytanie 1 z 10
Samiec sarny to:
Puma Nubia trafiła do chorzowskiego ZOO