Spis treści
Znika najwyższy budynek w Koszalinie
Przez kilkadziesiąt lat legendarny "Związkowiec" dumnie wznosił się jako najwyższy gmach w całym Koszalinie, tworząc nieodłączny element miejskiego krajobrazu. Oddano go do użytku w 1972 roku z przeznaczeniem na siedzibę związków zawodowych, co naturalnie ukształtowało jego obiegową nazwę. Na przestrzeni lat ten charakterystyczny punkt na mapie miasta zmieniał swoje przeznaczenie, jednak od dłuższego czasu świecił pustkami. Ostatecznie w 2025 roku podjęto decyzję o zrównaniu go z ziemią.
Dalsza część artykułu znajduje się pod galerią.
"Związkowiec" Koszalin [ZDJĘCIA]
Kontrowersje podczas wyburzania "Związkowca" przy ul. Zwycięstwa
Prace wyburzeniowe wystartowały w ostatnich dniach marca 2025 roku, błyskawicznie przykuwając uwagę miejscowej społeczności. Mieszkańcy Koszalina z uwagą śledzili każdy etap likwidacji obiektu, masowo chwytając za telefony, by uwieczniać znikający budynek na zdjęciach i nagraniach udostępnianych w sieci. Procesowi rozbiórki towarzyszyły również niebezpieczne incydenty, ponieważ spadające fragmenty gruzowiska lądowały niekiedy bezpośrednio na nawierzchni ruchliwej ulicy Zwycięstwa.
Pusty plac po słynnym wieżowcu w Koszalinie
Obecnie po monumentalnym "Związkowcu" nie pozostał najmniejszy ślad. Tam, gdzie przez ponad pięćdziesiąt lat wznosiła się potężna betonowa konstrukcja z okresu PRL-u, zieje teraz wyłącznie ogromna dziura i opustoszały teren. Dla wielu koszalinian ten niecodzienny widok stanowi namacalne świadectwo zamknięcia pewnego historycznego rozdziału. Jeszcze kilka miesięcy temu masywny wieżowiec rzucał cień na śródmieście, będąc doskonale widocznym z najdalszych zakątków Koszalina, a dzisiaj zastąpiła go całkowita pustka. Pojawiają się wstępne spekulacje o budowie nowego wieżowca w tym miejscu, jednak na razie brakuje jakichkolwiek oficjalnych i wiążących decyzji w tej sprawie.
Mieszkańcy wspominają kultowy budynek z czasów PRL
Co ciekawe, wielu mieszkańców do dzisiaj z nostalgią wraca myślami do chwil spędzonych wewnątrz tego obiektu, wspominając dawną pracę w zlokalizowanych tam biurach czy po prostu codzienny widok surowej, betonowej bryły dominującej nad otoczeniem. Choć w oczach niektórych gmach był zaledwie nieestetyczną pozostałością po słusznie minionych czasach, dla sporej części koszalinian stanowił on niezwykle istotny element tożsamości miasta oraz jeden z najbardziej identyfikowalnych punktów na lokalnej mapie.