Młody strażak usłyszał koszmarną diagnozę. Każdy może pomóc Kacprowi w powrocie do zdrowia

2026-02-13 12:09

24‑letni Kacper Białoch z Bobolic (woj. zachodniopomorskie), strażak OSP i żołnierz zawodowy, zmaga się z ostrą białaczką szpikową. Jego jedyną szansą na powrót do zdrowia jest przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego. Rodzina, przyjaciele i lokalna społeczność ruszyli z pomocą – teraz potrzebny jest ktoś, kto podaruje mu najcenniejszy dar: szansę na życie.

Młody strażak z Bobolic oczekuje na bliźniaka genetycznego

i

Autor: archiwum prywatne, Pexels/ Archiwum prywatne

Choroba przyszła nagle

Jeszcze kilka miesięcy temu Kacper żył jak każdy młody mężczyzna – pracował, działał w OSP, planował przyszłość z narzeczoną. Wszystko zmieniło się pod koniec listopada.

– Pojawiły się zmęczenie, ból głowy, brak apetytu. Najbardziej zaniepokoiło mnie omdlenie. Po tygodniu usłyszałem szokującą diagnozę – ostrą białaczkę szpikową – opowiada Kacper Białoch, cytowany przez Fundację DKMS.

Kacper aktualnie przebywa na oddziale hematologii w szpitalu przy ul. Unii Lubelskiej w Szczecinie.  Jest w trakcie drugiego etapu leczenia konsolidacyjnego.

- Po chemioterapii pierwszej, która przyniosła dosyć dobry rezultat, osiągnął stuprocentową remisję - mówi w rozmowie z Radiem ESKA Marek Białoch, ojciec Kacpra. - Teraz, po powrocie troszeczkę się sprawy pokomplikowały, bo są bakterie i są guzki grzybicze, które pani doktor aktualnie leczy. Teraz w niedzielę skończył drugą chemioterapię.

„Tęsknię za służbą” – dramat młodego strażaka

Kacper nie ukrywa, że tęskni za normalnym życiem i wierzy, że uda się znaleźć "genetycznego bliźniaka".

– Przyjmuję leki, płytki krwi i jestem pod ścisłą kontrolą lekarzy, ale nie wyzdrowieję bez przeszczepienia szpiku od dawcy niespokrewnionego – podkreśla.

Najbardziej brakuje mu codzienności, którą choroba brutalnie przerwała.

– Marzę o powrocie do zdrowia. Tęsknię za służbą, za wyjazdami z kolegami z OSP. Niedawno kupiliśmy z narzeczoną mieszkanie. Wszystko zeszło na dalszy plan – mówi.

„Fatygą niewielka, a można uratować życie”

Do rejestracji zachęcają zarówno lekarze, jak i osoby, które już oddały szpik.

– Przypominam, że to jest właściwie najskuteczniejsza metoda. Dla niektórych jedyna, żeby wyleczyć ostrą białaczkę szpikową – mówi Jerzy Hardie‑Douglas, burmistrz Szczecinka i chirurg onkolog. - Apeluję do państwa im więcej będzie zarejestrowanych dawców, tym szansa na to, że uratujecie Kacpra albo kogoś innego w Polsce, albo kogoś innego na świecie, będzie większa.

- Absolutnie pobranie nie boli. Cała procedura jest bezbolesna. Poświęcamy tylko swój czas, a możemy uratować czyjeś życie. - zapewnia Anna Kaszucka ze Szczecinka, która oddała szpik w lipcu ubiegłego roku, a jej bliźniakiem genetycznym jest kobieta pochodząca z Chorwacji. - Przeszczep odbył się bez komplikacji i uważam, że jeśli miałabym jeszcze raz oddać szpik, zrobiłabym to bez wahania. I ta świadomość codzienna, że uratowało się komuś życie, jest naprawdę czymś wspaniałym. Zachęcam państwa, żebyście zapisywali się do fundacji i rejestrowali, bo przez poświęcony czas możemy uratować czyjeś życie, możemy uratować życie Kacpra.

Bobolice jednoczą siły. Akcja dla Kacpra

OSP Bobolice organizuje specjalną akcję krwiodawstwa i rejestracji potencjalnych dawców szpiku.

14 lutego 2026 r., w godz. 11:00–15:00, na parkingu przy remizie stanie ambulans do poboru krwi. W tym czasie każdy chętny będzie mógł również zarejestrować się jako potencjalny dawca szpiku.

"Na uczestników czekać będą ciepłe napoje i słodki poczęstunek"

– informuje jednostka OSP.

Kolejne wydarzenia, podczas których będzie można zarejestrować się w bazie DKMW odbędą się 21 lutego w Galerii Forum w Koszalinie, 6 marca w szpitalu w Szczecinku, 14 marca w Galerii EMKA w Koszalinie oraz 21 marca podczas Zlotu Morsów w Poroście. 

„Być może to Ty jesteś moim bliźniakiem genetycznym”

Kacper nie traci nadziei.

– Jedyną szansą na pokonanie białaczki jest dla mnie przeszczepienie szpiku. Być może to Ty jesteś moim bliźniakiem genetycznym? Nie wahaj się. Twoja pomoc może uratować czyjeś życie – apeluje za pośrednictwem DKMS.

Rejestrować mogą się osoby w wieku 18–55 lat, mieszkające na stałe w Polsce i w pełni świadome swojej decyzji.

Jak podkreśla Mateusz Lis z Fundacji DKMS, procedura jest bardzo prosta.

- Sama rejestracja jest bardzo prostym procesem, bo to jest wypełnienie formularza i podanie swoich danych kontaktowych - mówi. - To jest pobranie wymazu z buzi trzema patyczkami i każdą patyczkiem trzeba przez minutę pocierać w buzi.

Na czym polega przeszczep szpiku?

Przeszczep szpiku to procedura ratująca życie osobom z ciężkimi chorobami krwi, takimi jak białaczka. Polega na zastąpieniu chorego układu krwiotwórczego zdrowymi komórkami od dawcy.

Najczęściej komórki pobiera się metodą aferezy – przypomina to oddawanie krwi. Dawca siedzi podłączony do specjalnej aparatury, która „wyłapuje” komórki macierzyste, a reszta krwi wraca do organizmu. Zabieg jest bezpieczny i trwa zwykle kilka godzin.

- Polega on na tym, że dawca ma zakładane dojście dożylne na jedną rękę - mówi Mateusz Lis. - Krew wypływa z organizmu i trafia do urządzenia, gdzie są oddzielane komórki macierzyste. Z drugiej strony urządzenia krew wypływa i drugim dojściem dożylnym wraca do organizmu dawcy. Całość trwa około 4 5 godzin i potem dawca może iść do domu.

Druga metoda pobrania, która stosowana jest zdecydowanie rzadziej, to pobranie szpiku bezpośrednio z talerza kości biodrowej.

- Odbywa się to w znieczuleniu ogólnym. Dawca leży na brzuchu, śpi przez około godzinę. W tym czasie dwóch lekarzy pobiera od niego szpik, który w jego organizmie się zregeneruje - dodaje Mateusz Lis.

Sonda
Czy jesteś zarejestrowany w bazie dawców szpiku kostnego?
Jak zostać dawcą szpiku?
Źródło: Młody strażak usłyszał straszną diagnozę. Każdy może pomóc Kacprowi w powrocie do zdrowia