Polki pokonują Słowację w Koszalinie i są o krok od EuroBasketu 2027

2026-03-11 22:34

To był wieczór pełen emocji w koszalińskiej Hali Widowiskowo-Sportowej. Reprezentacja Polski kobiet w koszykówce pokonała Słowację 63:55, utrzymując status niepokonanej drużyny w grupie eliminacyjnej. To już czwarte zwycięstwo z rzędu Biało-Czerwonych.

Podopieczne trenera Karola Kowalewskiego od początku narzuciły twarde warunki gry. Kluczowa okazała się przewaga w strefie podkoszowej, gdzie brylowały Stephanie Mavunga (18 pkt) oraz Kamila Borkowska, która zanotowała imponujące double-double (13 pkt, 11 zb.). Choć Słowaczki w pewnym momencie zbliżyły się do Polek, nasza ekipa wytrzymała próbę nerwów.

Myślę, że po takim meczu, który nie był łatwy, na pewno jest znacznie większa radość – przyznała po spotkaniu Julia Niemojewska – kapitan Biało-Czerwonych. – Momentami brak konsekwencji pozwolił Słowaczkom na zbliżenie się do nas, ale z szerszej perspektywy to dobrze dla zespołu. Takie momenty musimy „dźwigać” i bardzo się cieszę, że to wytrzymałyśmy. 

Gałązka mówi wprost o Kuleszy! Prawda w końcu wyszła na jaw

Karol Kowalewski nie krył dumy ze swoich zawodniczek, podkreślając postęp mentalny, jaki dokonał się w drużynie. Zwrócił uwagę, że jeszcze rok temu taki mecz mógłby wymknąć się spod kontroli.

Bardzo ważne jest dla nas przełamywanie tej niemocy, która czasem pojawia się w trakcie meczów. Rok temu prawdopodobnie byśmy tego nie „przecięli”, a dzisiaj robimy to drugi raz – komentował trener. – Cieszy mnie, że cały zespół dojrzewa. Dzisiaj 12 zawodniczek wybiegło na parkiet i to jest siła tej reprezentacji. Wykorzystujemy naszą fizyczność, by dominować, a kiedy trzeba było trafić ciężkie rzuty, po prostu to zrobiliśmy.

Zwycięstwo nad Słowacją to dopiero początek intensywnego maratonu. Biało-Czerwone nie mają czasu na świętowanie – plan na najbliższe godziny jest niezwykle napięty.

Czasu nie ma za dużo, jutro o 6 rano już jesteśmy w autobusie na lotnisko do Berlina – zapowiedział trener Kowalewski. – Cel jest jeden: jedziemy po dwa zwycięstwa. Dzisiaj się pocieszymy, ale od jutra wracamy w tryb obozowy. Nie wyobrażam sobie innego wyniku niż 6-0 na koniec tej fazy.

IGA ŚWIĄTEK KONTRA KAROLINA MUCHOVA W INDIAN WELLS. "ONA RUSZA SIĘ JAK FEDERER"

Już w najbliższą sobotę, 14 marca, Polki zmierzą się na wyjeździe z reprezentacją Rumunii, a trzy dni później, 17 marca, z Cyprem.

Polska - Słowacja (21:17, 11:9, 15:14, 16:15)

Polska: Stephanie Mavunga 18 (2), Kamila Borkowska 13, Liliana Banaszak 9 (1), Weronika Telenga 8, Klaudia Gertchen 6 (2), Klaudia Wnorowska 4 (1), Martyna Pyka 3 (1), Aleksandra Mielnicka 2, Julia Niemojewska 0, Amalia Rembiszewska 0, Aleksandra Wojtala 0, Karolina Ułan 0.

Słowacja: Terezia Palenikova 14, Nikola Dudasova 8, Ivana Jakubcova 8, Miroslava Mistinova 8, Rebeka Mikulasikova 6, Kyra Lambert 5, Natalia Martiskova 3, Alica Moravcikova 3, Alexandra Buknova 0, Tereza Sedlakova 0, Stella Tarkovicova 0.