Rosyjski dron wyłowiony z Bałtyku. Szef MON potwierdza niepokojące informacje

W pobliżu plaży w Rusinowie nieopodal Jarosławca doszło do groźnego odkrycia. Żołnierze wyłowili z Morza Bałtyckiego wojskowy bezzałogowiec, który najprawdopodobniej należy do Rosji. Głos w sprawie incydentu zabrał minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.

Duży dron wojskowy w locie nad piaszczystym terenem. O znalezieniu rosyjskiej maszyny w Bałtyku informuje Eska Koszalin.
Autor: Isoprotonic/ Shutterstock

Dron przy polskiej plaży. Szef MON zabiera głos

Z komunikatu opublikowanego przez ministra obrony narodowej wynika, że to wojskowi zabezpieczyli bezzałogowiec w rejonie Rusinowa, czyli znanej nadmorskiej miejscowości oddalonej zaledwie o kilka kilometrów od Jarosławca. Władysław Kosiniak-Kamysz ujawnił, że pierwsze analizy wskazują na sprzęt o przeznaczeniu wojskowym, najpewniej produkcji rosyjskiej. Wykluczono tym samym, by był to cywilny dron turystyczny. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że urządzenie było wykorzystywane do misji szpiegowskich lub rozpoznawczych.

Żołnierze zabezpieczyli bezzałogowiec na plaży w Rusinowie

Szef MON poinformował wprost, że na miejscu działają już właściwe służby państwowe, które mają za zadanie wyjaśnić okoliczności pojawienia się maszyny na polskim wybrzeżu.

„Na miejscu służby realizują czynności związane z zabezpieczeniem miejsca zdarzenia i podjętego sprzętu”

Miejsce, w którym zlokalizowano obiekt, zostało natychmiast wygrodzone, a maszyna poddana precyzyjnym badaniom. Wojsko sprawdzi teraz przede wszystkim to, jak długo dron dryfował w morzu, skąd dokładnie nadleciał oraz czy na jego pokładzie zapisano materiały wywiadowcze. Śledczy zbadają również, czy pojawienie się bezzałogowca na polskim terytorium to przypadek, czy też efekt zaplanowanych działań operacyjnych.

Donald Tusk ostrzegał przed eskalacją

Warto odnotować, że rosyjski dron w Bałtyku został przechwycony zaledwie kilkanaście godzin po tym, jak szef rządu Donald Tusk zwołał specjalną naradę przedstawicieli służb specjalnych. Podczas niedzielnego posiedzenia premier wyraźnie zaakcentował, że napięcie w regionie rośnie, a prowokacyjne ruchy Moskwy mają miejsce coraz bliżej polskich granic. Wyłowiony sprzęt dobitnie pokazuje, że ostrzeżenia te były w pełni uzasadnione.

Rosyjski dron trafi do laboratorium

Wojskowy bezzałogowiec został przetransportowany do zamkniętego ośrodka badawczego. Tam specjaliści poddadzą go gruntownej ekspertyzie technicznej. Zgromadzone dane pozwolą ostatecznie ocenić, z jakim rodzajem aktywności mamy do czynienia – czy był to lot próbny, celowe działanie szpiegowskie, czy po prostu jeden z elementów szerszych ćwiczeń wojsk Putina na Morzu Bałtyckim.

Sonda
Czy Polska powinna nadal udzielać Ukrainie pomocy wojskowej?
Drony nad Polską. Co mieszkańcy Białegostoku sądzą o naruszeniu przestrzeni powietrznej?