Spis treści
Zbrodnia w Koszalinie. Służby znalazły ciała w mieszkaniu
Sygnał o zaginięciu przekazali policji zaniepokojeni krewni, którzy od dłuższego czasu bezskutecznie próbowali nawiązać kontakt z poszukiwanymi. Mundurowi długo pukali, lecz nikt nie reagował na wezwania policji. Dopiero gdy na miejsce wezwano straż pożarną, drzwi odblokował 53-letni mężczyzna.
Po przekroczeniu progu mieszkania stróże prawa ujrzeli wstrząsający widok, ponieważ na podłodze znajdowały się dwa zakrwawione ciała.
- Na ich ciele ujawniono liczne rany kłute i cięte - tłumaczy w rozmowie z Radiem ESKA asp. Izabela Sreberska z koszalińskiej policji.
Według informacji przekazanych przez "Głos Koszaliński", zatrzymany 53-latek sam zaprowadził funkcjonariuszy do pomieszczenia ze zwłokami. Regionalna gazeta donosi dodatkowo, że kobieta i mężczyzna byli już martwi w chwili przyjazdu patrolu, co ostatecznie potwierdzili wezwani medycy. Mundurowi oficjalnie oświadczyli, że śmiertelne obrażenia zadano za pomocą ostrego przedmiotu.
- W związku ze sprawą policjanci zatrzymali 53 letniego mężczyznę. Na miejscu nadal prowadzone są czynności procesowe pod nadzorem prokuratora - dodaje policjantka.
Śledczy skrupulatnie zbierają dowody materialne i rekonstruują tragiczne zajścia, które doprowadziły do brutalnej śmierci pary w koszalińskim mieszkaniu.
Policja w Koszalinie zatrzymała 53-latka. Trwa śledztwo
Przebywający w lokalu podejrzany natychmiast trafił w ręce organów ścigania i został odwieziony do miejscowej komendy. Służby na razie nie ujawniają stopnia pokrewieństwa zatrzymanego z zamordowaną parą, a także milczą w kwestii jego stanu psychofizycznego w momencie policyjnej interwencji.
Obowiązkiem organów prokuratorskich jest teraz dokładne zweryfikowanie, czy w mieszkaniu doszło do podwójnego morderstwa, choć rozważane są także zupełnie inne wersje wydarzeń. Na obecnym, początkowym etapie postępowania śledczy biorą pod uwagę każdą możliwą hipotezę kryminalną.
Zabójstwo przy ul. Wyspiańskiego. Trwa ustalanie okoliczności zbrodni
Tragiczne wieści z cichej dzielnicy Koszalina wywołały ogromny szok wśród lokalnej społeczności. W mediach społecznościowych pojawiają się liczne komentarze i pytania o motywy i okoliczności zdarzenia. Przedstawiciele policji zaznaczają, że odpowiedź przyniosą dopiero profesjonalna autopsja ciał oraz wnikliwe badania zabezpieczonych na miejscu śladów.
- Na tym etapie, ze względu na dobro prowadzonego postępowania, nie udzielamy więcej informacji - podkreśla rzeczniczka koszalińskiej policji.