Tragiczny finał awantury. 69-latek nie żyje. Miał liczne rany

Do tragicznych wydarzeń doszło w sobotę w Szczecinku, gdzie w jednym z mieszkań ujawniono ciało 69-letniego mężczyzny z licznymi obrażeniami. Ratownicy medyczni i policjanci próbowali mu pomóc, ale ich wysiłki okazały się bezskuteczne. W sprawie zatrzymano 41-letniego współlokatora ofiary. Trwa intensywne śledztwo pod nadzorem miejscowej prokuratury.

Śmierć 69-latka w Szczecinku
Autor: KPP Szczecinek/ Materiały prasowe

Dramatyczna interwencja w Szczecinku. Policja walczyła o życie 69-latka

Funkcjonariusze szczecineckiej policji otrzymali zgłoszenie w sobotę, 29 sierpnia, tuż po godzinie 22:00. Z informacji wynikało, że w jednym z mieszkań doszło do niebezpiecznej awantury. Na miejscu mundurowi odkryli makabryczny widok: 69-letni mężczyzna leżał z rozległymi ranami ciętymi i kłutymi. Od razu podjęto próbę przywrócenia mu czynności życiowych, ale obrażenia były zbyt poważne. Mężczyzna zmarł.

Podejrzany 41-latek w rękach szczecineckich funkcjonariuszy

Podczas policyjnej interwencji w mieszkaniu obecny był 41-letni współlokator zmarłego. Mężczyzna ten natychmiast trafił do policyjnej celi. Pojawiły się nieoficjalne informacje medialne, sugerujące, że tragedia mogła rozegrać się w trakcie suto zakrapianej imprezy. Śledczy jednak na ten moment powstrzymują się przed potwierdzeniem tych przypuszczeń, dokładnie badając każdy aspekt sprawy.

Prokuratura ze Szczecinka wyjaśnia okoliczności śmierci 69-latka

Prokurator nadzorował wszystkie czynności zabezpieczające i oględziny w miejscu zdarzenia. Prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Szczecinku śledztwo ma na celu odtworzenie minuty po minucie tego, co działo się w lokalu. Organy ścigania badają, czy śmierć 69-latka była wynikiem zaplanowanego ataku, czy niespodziewaną eskalacją sporu. Żadna z hipotez nie jest obecnie wykluczana.

Za zabójstwo grozi dożywocie. A wiesz, ile można dostać za inne przestępstwa?
Pytanie 1 z 12
Jaka kara więzienia grozi za kradzież w włamaniem?

Niejasne tło awantury w Szczecinku. Trwa zbieranie dowodów

Potwierdzono dotychczas, że ofiara odniosła rany zadane ostrym narzędziem, a na miejscu zatrzymano 41-latka. Śledczy intensywnie pracują nad odtworzeniem przebiegu tragicznego wieczoru, weryfikując, czy w zdarzeniu brały udział inne osoby. Niezwykle ważne dla śledztwa będą wyniki zaplanowanej sekcji zwłok oraz wyjaśnienia złożone przez zatrzymanego mężczyznę.

Pokój Zbrodni - były policjant zabił tynkarza