Tragedia podczas interwencji policji. Nie żyje 35-letni mężczyzna

Dramatyczne sceny rozegrały się przy ul. Wieniawskiego w Kołobrzegu w czwartek, 25 czerwca, tuż przed północą. 35-letni mężczyzna, który według doniesień mógł być pod wpływem alkoholu i środków psychotropowych, zmarł pomimo blisko godzinnej reanimacji. Służby zapowiedziały śledztwo.

Radiowóz policyjny na nocnej ulicy z włączonymi niebieskimi światłami sygnalizacyjnymi, symbolizujący interwencję. Dotyczy to tragicznej śmierci 35-latka po interwencji policji, o czym możesz przeczytać więcej na naszym portalu.
Autor: Soft Light/ Shutterstock

Dwa wezwania na policję w Kołobrzegu. Zgłaszano agresję

Komenda Powiatowa Policji w Kołobrzegu poinformowała, że wpłynęły do nich dwa oddzielne zgłoszenia w sprawie tego samego mieszkańca. Wynikało z nich, że 35-latek zachowywał się niezwykle agresywnie i sprawiał wrażenie mocno pobudzonego. Przypuszczano, że mogło to mieć związek z połączeniem alkoholu i substancji psychoaktywnych. Funkcjonariusze niezwłocznie udali się pod wskazany przez świadka adres, gdzie dotarła także wezwana karetka pogotowia.

W mieszkaniu trwała demolka. Mundurowi użyli siły wobec 35-latka

Po wejściu do lokalu stróże prawa zastali wpadającego w szał 35-latka, który demolował wnętrze i kompletnie lekceważył ich komunikaty. Sytuacja nabrała bardzo niebezpiecznego obrotu. Z relacji funkcjonariuszy wynika, że agresor cały czas rzucał w ich stronę wyzwiskami i kopał ich przy każdej próbie zbliżenia.

„Mężczyzna stawiał czynny opór, dlatego zastosowano środki przymusu bezpośredniego w postaci siły fizycznej oraz kajdanek”

– zaznaczono w wydanym przez policję komunikacie.

Zatrzymany 35-latek stracił przytomność. Reanimacja zakończona fiaskiem

Krótko po tym, jak w mieszkaniu zjawili się ratownicy medyczni, obezwładniony mężczyzna niespodziewanie opadł z sił i przestał dawać oznaki życia. Policjanci bez zwłoki rozkuli go i przystąpili do akcji ratunkowej. Jak zaznaczono w komunikacie, jeden z interweniujących stróżów prawa przeszedł wcześniej odpowiednie szkolenie medyczne.

„Czynności ratownicze prowadzili na zmianę policjanci oraz ratownicy medyczni. Mimo trwającej około godziny reanimacji mężczyzna zmarł”

– poinformowali mundurowi.

Śmierć mężczyzny podczas interwencji w Kołobrzegu. Prokuratura wkracza do akcji

Zgodnie z obowiązującymi w takich przypadkach przepisami, informacja o tragicznym finale interwencji została od razu przekazana prokuraturze. Sprawą zajmą się również odpowiednie służby wewnątrz samej policji, w tym Wydział Kontroli KWP w Szczecinie oraz zespół kontrolny komendy w Kołobrzegu. Funkcjonariusze deklarują pełną transparentność w dążeniu do wyjaśnienia wszystkich aspektów tego zdarzenia.

Sonda
Czy masz zaufanie do polskiej policji?
Radiowóz zaczął wyprzedzać, sekundy dzieliły ich od tragedii