Funkcjonariusze z Koszalina nękali bezdomnych. Dwóch policjantów wydalono ze służby

2026-02-24 14:44

Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie poinformowała o surowych konsekwencjach wobec funkcjonariuszy z Koszalina. Mundurowi, którzy mieli znęcać się nad osobami w kryzysie bezdomności, tracą pracę. Dwóch już pożegnało się z mundurem, a wobec kolejnego procedura dobiega końca. Sprawa dotyczy szokujących zachowań, w tym używania gazu wobec bezbronnych.

Radiowóz policyjny

i

Autor: Andrzej Rembowski/ Pixabay.com

Decyzje kadrowe i dyscyplinarne

Podkomisarz Piotr Jaworski z zespołu prasowego zachodniopomorskiej policji potwierdził podjęcie zdecydowanych kroków kadrowych. Dwóch mundurowych definitywnie zakończyło służbę, a procedura usunięcia trzeciego znajduje się na finalnym etapie. Ostatni z zamieszanych funkcjonariuszy poniósł odpowiedzialność dyscyplinarną. Sprawa ujrzała światło dzienne w listopadzie ubiegłego roku, choć niepokojące praktyki miały miejsce już od września.

Nocne wizyty i użycie gazu

Śledztwo dotyczące przekroczenia uprawnień prowadzi Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. Zarzuty związane z podejmowaniem bezzasadnych interwencji oraz dręczeniem osób w kryzysie bezdomności przedstawiono czterem mundurowym 20 listopada 2025 roku. Lista przewinień jest długa i bulwersująca. Funkcjonariusze mieli nocami nachodzić pokrzywdzonych, niszczyć ich odzież oraz pryskać im w twarz gazem bez wyraźnego powodu. Oprócz policjantów zarzuty w tej sprawie usłyszała również osoba cywilna, a dwóch podejrzanych odpowie dodatkowo za nakłanianie świadków do fałszywych zeznań.

Pobyt w areszcie i możliwe wyroki

Mimo złożenia wyjaśnień, podejrzani nie przyznali się do winy. Sąd Rejonowy w Koszalinie zadecydował o trzymiesięcznym areszcie dla cywila oraz dwóch funkcjonariuszy obciążonych dodatkowymi zarzutami. Ostatecznie osadzeni wyszli na wolność dwa tygodnie przed terminem, gdy śledczy uznali, że dalsza izolacja nie jest konieczna. Za zarzucane czyny grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.

Sonda
Czy masz zaufanie do polskiej policji?
Uciekł policjantom na zamarnięty staw